|
Pemiętne mecze Lech Rypin - Unia Solec Kujawski (11.11.2006) |
Lech Rypin po widowiskowym i bardzo dramatycznym widowisku pokonał na własnym boisku Unię Solec Kujawski. Tym samym Lechici podtrzymali swoją passę spotkań bez porażki. Początek meczu był bardzo wyrównany, dwa strzały Pawła Kukowskiego obok bramki i doskonała okazja, której nie wykorzystuje Unia po nieporozumieniu Macieja Grzybowskiego z Łukaszem Anuszewskim. Już w 12 minucie sędzia pokazuje Mariuszowi Raczkowskiemu czerwoną kartkę za... przepychanki. Lech od tego momentu gra w dziesiątkę. Po tym zdarzeniu Unia zaczęła śmielej atakować jednak jej akcje nie kończyły się strzałem. W 23 minucie doskonałą okazję na objęcie prowadzenia miał Lech. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego przez Dąbrowskiego piłka trafia do Karola Cegłowskiego, który trafia strzałem głową wprost w Bławata. Ataki Unii w końcu przynoszą korzyść w 37 min. Po szybkiej kontrze Anuszewskiego pokonuje Wanat. Po bramce do końca pierwszej połowy gospodarze cały czas atakowali jednak bez skutku. W 42 min. wspaniałej okazji na wyrównanie nie wykorzystuje Paweł Kukowski, który za daleko wypuścił sobie piłkę i już nic nie mógł zrobić. Cała druga połowa to ataki gospodarzy i nieliczne kontry gości. W 54 minucie po dwójkowej akcji Buchalskiego z Kukowskim ten drugi po raz kolejny marnuje dobrą sytuację. Sześć minut później bardzo groźna akcja Lecha, po strzale Buchalskiego piłka w polu karnym trafia w rękę zawodnika gości, jednak sędzia nic nie widział...! W 61 minucie na plac gry w zespole Lecha wchodzi Pukłacki, który zagrał bardzo dobre spotkanie, W 63 minucie Dariusz Chełmicki, który wszedł w 55 min za Markowskiego zdobywa bramkę dla Lecha Rypin. Jest 1:1. Parę minut później 100% okazji nie wykorzystuje Kukowski. Lech cały czas atakuje czego efektem w 84 minucie był decydujący gol Piotra Buchalskiego, który dał upragnione trzy punkty Lechitom! Sędzia dolicza ... 5 minut. Jednak do końca meczu nic się nie zmienia. Lech grając w 10 zdobywa kolejne trzy punkty, które dają mu trzecie miejsce w tabeli. Antybohaterem tego spotkania na pewno był Sędzia Mirosław Kłos, którego decyzje często wywoływały gniew miejscowych kibiców, jednak tego dnia nawet on nie mógł przeszkodzić Lechitom w kolejnym zwycięstwie!
Strzelec decydującej bramki Piotr Buchalski: "Mecz można nazwać bardzo ciężkim, przegrywaliśmy 1:0, byliśmy w dziesięciu, ale się podnieśliśmy, strzeliliśmy na 1:1 i na 2:1! W końcówce udało mi się strzelić bramkę najważniejsze ze wygraliśmy!"
Bramkarz gości Bławat: "Zagraliśmy bardzo słabo. Mimo przewagi jednego zawodnika nie potrafiliśmy nic zrobić. Szkoda tej drugiej straconej bramki. Broniliśmy się, Lech był lepszy, w drugiej połowie szczególnie, ale te dwie bramki po ewidentnym błędzie obrońcy i skończyło się tak jak się skończyło"
Prezes Lecha Rypin Paweł Grzybowski: "Kochani takich meczy więcej w klubie. Cieszymy się bardzo, że drużyna znowu pokazała charakter, że naprawdę w tak ciężkiej sytuacji jaką była gra w dziesięciu podnieśliśmy się, zwyciężyliśmy z trudnym przeciwnikiem, z przeciwnikiem, który ma tyle pkt co my, który słynął z dobrej gry, przetrzymania piłki. Dziś my pokazaliśmy charakter, tak jak w meczu z Goplanią dokończyliśmy dzieło. Wspaniale akcje, wspaniałe bramki. Uważam, że powinniśmy wygrać jeszcze więcej, ale dziś nie to jest ważne, ważne jest to, że drużyna zaczyna tworzyć monolit i zaczyna grac futbol, który podoba się kibicom i przynosi efekty w postaci punktów."
Pomeczowy wywiad z trenerem Lecha Wiesławem Borończykiem: